Kevin Warsh jeszcze nie nie umościł się na fotelu prezesa Rezerwy Federalnej (Fed), zastępując odchodzącego Jerome Powella, którego kadencja kończy się 15 maja 2026, a już ma duży problem. Problem z eksplodującą inflacją w USA. Ta jest najwyższa od 3 lat, co nie tylko zamyka drogę do wytęsknionych przez prezydenta Donalda Trumpa obniżek stóp procentowych w USA, ale może nawet otwierać furtkę do podwyżek stóp.

Wczoraj inwestorzy poznali najnowsze dane o inflacji konsumenckiej w USA. Ta w kwietniu wzrosła do 3,8 proc. rok do roku z 3,3 proc. w marcu, przekraczając rynkowe prognozy na poziomie 3,7 proc. To najwyższa inflacja od maja 2023 roku. Głównie napędzały ją drożejące paliwa i energia, co jest efektem trwającej już trzeci miesiąc wojny USA z Iranem, która doprowadziła do zamknięcia Cieśniny Ormuz, jednocześnie blokując transport morski surowców energetycznych z krajów Zatoki Perskiej.

Prawdziwa bomba spadła jednak dopiero dziś, gdy zostały opublikowane dane o inflacji producenckiej w USA. W kwietniu inflacja PPI wystrzeliła do 6 proc. rok do roku z 4,3 proc. w marcu, znacznie przekraczając rynkowe prognozy na poziomie 4,9 proc. Tak wysokiej inflacji w USA nie było od końca 2022 roku. Dodatkowo, w relacji miesięcznej inflacja wystrzeliła o 1,4 proc. (prognoza: 0,5 proc.), co jest jej drugim najwyższym wzrostem w historii. Mocniej rosła ona tylko w marcu 2022 roku (+1,7 proc. m/m), czyli gdy mieliśmy do czynienia z globalnym kryzysem energetycznym wywołanym przez atak Rosji na Ukrainę.

Inflacja bazowa PPI wzrosła natomiast w kwietniu do 5,2 proc. rok do roku z 4 proc. w marcu, również znacząc przekraczając rynkowe prognozy (4,3 proc.). Ostatnio z tak wysoki odczyt inflacji bazowej PPI był na początku 2023 roku.

Inflacja w USA - kwiecień 2026 (źródło: macroNEXT)